Toruńskie pierniki teatru „Igraszka”

O tajemnicy smaku toruńskich pierników, miłości do Katarzyny oraz wielkim sercu króla opowiadała kolejna bajka teatru „Igraszka” działającego przy Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Raszkowie pod kierunkiem Urszuli Mróz.

Toruń stary Toruń – nadwiślański gród, pachnie piernikami słodkimi jak miód. Bo miód właśnie, to tajemniczy składnik toruńskich pierników, który biedny Bogumił dostaje od królowej lasu za uratowanie życia królowej pszczół. Wiele lat temu żył w Toruniu szanowany i zamożny piekarz Bartłomiej. Miał piękną córkę imieniem Katarzyna, w której był bardzo zakochany właśnie jego czeladnik Bogumił. Córka piekarza również darzyła młodzieńca gorącym uczuciem, jednak ojciec był uparty i nie godził się na ślub. Wymarzył sobie bowiem bogatego zięcia Pankracego lub Bonifacego. Chłopak jednak nie poddawał się.Często chodził na spacery poza mury Torunia, wzdychał na samo wspomnienie ukochanej i zrywał dla niej kwiaty. Kiedyś zauważył tonącą w stawie pszczółkę i postanowił jej pomóc, gdyż miał dobre serce. Pszczółka podziękowała Bogumiłowi za ratunek i odleciała. Nagle pojawiła się sama sama królowa lasu, która o wszystkim wiedziała i postanowiła wynagrodzić młodzieńca za pomoc okazaną jej siostrze, jak się okazało Królowej pszczół. Nagrodą była niezwykle cenna rada dotycząca wyrobu pierników. Królowa lasu obdarowała młodego czeladnika miodem i doradziła, aby dodał go do ciasta. Bogumił podziękował i wrócił do piekarni. Zastał wszystkich pochłoniętych pracą, bowiem następnego dnia Toruń miał odwiedzić król wraz ze swoją rodziną. Bogumił również zabrał się do pracy i postanowił wykorzystać rady królowej lasu…W bajce młodzi widzowie poznali również zalety różnych odmian miodu a trzy prześliczne pszczółki przybliżyły dzieciom jego zalety i zastosowanie. Jak na toruński rynek przystało nie zabrakło kwiaciarek oraz przekupek handlujących odpowiednio bukietami oraz piernikami. Było słodko i smacznie.

Pokaż na:
  • Facebook
 
509px-herb_polski-svg_